Strona główna > Goniec Polityczny > Aktor uniwersalny

Aktor uniwersalny


Sofokles wprowadził do antycznej tragedii trzecią postać. Był to krok naprzód: Wprowadzenie trzeciego aktora zaowocowało zerwaniem ze stosowanym dotychczas modelem opozycji między dwoma antytetycznymi postaciami, przez co bardziej zaakcentowano związki interpersonalne, powstała nieznana dotąd dynamiczna płynność rytmu teatralnego. Zwiększenie liczby chórzystów zaowocowało podkreśleniem roli koryfeusza w całości tragedii. 10 kwietnia sam na scenie znalazł się Marszałek Bronisław Komorowski z zadaniem odegrania całej sztuki.

Pierwszą z ról odgrywa od początku obecnej kadencji Sejmu.

Kolejna przypadła mu po wygranej w prawyborach prezydenckich w PO. Komorowski wygrywając z Radkiem Sikorskim stał się niemal pewnym kandydatem do zwycięstwa, a przynajmniej do drugiej tury, w której miał się zmierzyć z walczącym o reelekcję Prezydentem Lechem Kaczyńskim. Chociaż sondaże dawały kandydatowi PO dużą przewagę to nadal istniał zdyscyplinowany i zdecydowany elektorat PiS co zapowiadało intensywną i bezpardonową walkę o głosy niezdecydowanych wyborców.

Trzeci angaż spadł jak grom z jasnego nieba i to dosłownie. Wypadek w Smoleńsku postawił Komorowskiego wobec roli jaką nadaje mu art 131 Konstytucji RP – jako Marszałek Sejmu ma on obowiązek tymczasowo, do czasu wyboru nowego prezydenta wykonywać jego obowiązki. Nie jest to więc przejęcie funkcji do końca kadencji (np. wiceprezydent w USA).

Najważniejszą kwestią prawną było ogłoszenie terminu wyborów. Powinno ono nastąpić do 14 dni po opróżnieniu urzędu a dzień wyborów powinien wypadać do 60 dni od dnia ogłoszenia. Bez wielkiego szumu data została ustalona na 20 czerwca i 4 lipca (ewentualna II tura).

O wiele bardziej kontrowersyjną stała się sprawa kompetencji Marszałka pełniącego funkcje Prezydenta nie wymienionych tak wyraźnie w Konstytucji – a mianowicie to czy ich zakres jest pełny. Zarówno prawnicy jak i politycy zgodzili się, że prawo nie przewiduje tu szczególnych ograniczeń poza zakazem skrócenia kadencji Sejmu. Problem pojawił się od strony moralnej. 10 kwietnia zginęło wiele osób sprawujących urzędy z nominacji Prezydenta. Często byli to jego zaufani ludzie, powiązani z opcją polityczną którą reprezentował. Czy więc Komorowski przez pamięć dla zmarłego Prezydenta powinien do końca kadencji ważne stanowiska obsadzić ludźmi z jego otoczenia czy też powinien dobrać administrację wedle własnej woli, a może wstrzymać się tam gdzie jest to możliwe i poczekać na ‘po wyborach’?

Tu już dyskusja publiczna weszła na grunt oceny moralnej działań. Z jednej strony zbyt szybkie wypełnianie luk swoimi ludźmi może zostać odebrane jak rzucanie losów o szaty, z drugiej pojawia się pytanie jak długo ma trwać sytuacja tymczasowości i z jakiego powodu Marszałek Komorowski miałby kontynuować politykę personalną Lecha Kaczyńskiego.

Ostatni tydzień przyniósł wiele wzruszeń, refleksji. Zbliżyliśmy się do siebie ponad podziałami. Czy jednak razem z 96 ofiarami wypadku umarła polska polityka? Zdecydowanie nie, ten dramat rozgrywa się dalej. Główną rolę gra w nim trochę mimo woli Komorowski. Uniesienie trzech tak poważnych ról może jednak przekroczyć jego umiejętności – potrzebny jest nowy aktor a pole manewru w tej sprawie ma PiS. Jeśli wprowadzi własnego kandydata może paradoksalnie odciążyć kandydata PO, który jest teraz najintensywniej obserwowaną postacią życia publicznego przez co każdy błąd, zachwianie czy lapsus językowy nabiera medialnego rozpędu i masy jak staczająca się kula śniegowa.

Musi to być kandydat odpowiednio ważny i z szansami na zwycięstwo – PiS nie odda zapewne pola PO i przedstawienie nie przerodzi się w dwumiesięczny monolog głównego bohatera. Jeśli się jednak tak stanie i Jarosław Kaczyński i jego partia ustąpią to zrealizowany zostanie postulat wygłaszany jeszcze kilka dni temu przez tryskających emocjami i współczuciem dziennikarzy – żeby kampania była spokojna i merytoryczna. Trzeba się więc będzie przygotować na długi i nużący spektakl jednego aktora.

gazetaprawna.pl

Paweł Piekutowski

Kategorie:Goniec Polityczny
  1. mozgownica
    Kwiecień 28, 2010 o 11:35 | #1

    Lepszego scenariusz nie napisałby sam Bareja. Jednak będzie ciekawie, porywająco i dla niektórych pewnie boleśnie. Dzięki szlachetnej decyzji J.K. (chce kontynuować dzieło brata i elity intelektualnej, która zakończyła swój żywot w Tupolewie, parafrazując jego słowa), wszyscy będą się mogli wykazać jako aktorzy. A ostatecznie grać będą w trójkę: Komorowski, Kaczyński J. i Kaczyński L. z zaświatów…

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.